niedziela, 27 października 2013

Od Delgada


Już drugi członek! Matko, stado otworzyliśmy z Sibyl (♥♥) dopiero dziś rankiem a tu co?! Matko jak wspaniale!!! Uszczęśliwiony radośnie wyskoczyłem ponad powierzchnię. Skacząc tak płynąłem przed siebie, mając nadzieję, że wpadnę na Sibyl. Tak jednak się nie stało, przestałem skakać i płynąłem tuż pod powierzchnią, spotkałem Jess, z którą zamieniłem kilka słów po czym odpłynąłem w poszukiwaniu ukochanej. Przepłynąłem nad rafą, nad podwodnymi jaskiniami a po Sibyl ani śladu! Te poszukiwania trwały przez dwie godziny, ja złapałem całą małą, ławicę krewetek. Gdy zaczęło się ściemniać, w końcu Ją znalazłem. Wpatrywała się w Słońce znikające za horyzontem. Oczarowany romantycznym blaskiem podpłynąłem.
- Tu jesteś. - uśmiechnąłem się do Niej
- O, Delgado. Ślicznie prawda? - przytuliła się do mnie a ja podarowałem Jej krewetki
- Tak... Cudownie - przyznałem i delikatnie pocałowałem Ją w czoło

< Sibyl? Wybacz, brak weny...>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz